Polskie drogi
Podróż Zakopianką. Zamiast podziwiać krajobrazy, dane mi było w korku kontemplowanie tempa prac remontowych i zgadywanie, dokąd ciągnąć się będzie dwupasmówka.
Majówka w Krakowie. Już rozumiem, co to jest turystyka masowa: tłumy pielgrzymów na parkingu w Łagiewnikach (większe przy straganach, niż w Sanktuarium), tłumy na Kazimierzu w kolejce za… zupą podczas Festiwalu Zupy, tłumy “Na Rynek marsz” – na hasło Roberta Korzeniowskiego, a na koncercie Pod Budą niewielka grupa. Jednak ta “nieśpieszność” mas ma swój urok…





Dodaj komentarz